poniedziałek, 9 listopada 2015

POLECAM

                             No więc stwierdziłam, że jednak nie udostępnię mojego opowiadania, ponieważ...  nie jest ono dopracowane tak, jakbym chciała. Opowiem Wam  dziś  natomiast o książce i filmach, które szczerze polecam do przeczytania i obejrzenia, szczególnie młodzieży.

1. "Pokolenie P (Prozac Nation)" (2001r.):

Film opowiada historię Lizzie, która rozpoczyna naukę w Harvardzie, ponieważ chciałaby zostać krytykiem muzycznym. Problemy rodzinne i  chwiejność emocjonalna powoduje jednak, że dziewczyna wpada w depresje i głębokie zaburzenia osobowości.


Film godny obejrzenia, polecam szczególnie osobom, które mają problemy z agresją, wyrażaniem emocji oraz częstymi zmianami nastroju.

2. "Trzynastka" (2003r.):

Tracy żyje całkiem normalnie i bez większych problemów (tak mogło by się wydawać), dopóki nie poznaje Evie, z którą się zaprzyjaźnia.
 



Film, który wpłynął na mnie najbardziej. Ukazuje patologiczną rodzinę, jak i to, jak wpływa  na dziecko, także rówieśniczka. Polecam szczególnie, chyba każdemu, choć ostrzegam, że jest ciężki.


3.  "Sala Samobójców" (2011r.)
Mający problemy emocjonalne  Dominik, nawiązuje w internecie kontakt z tajemniczą dziewczyną, która wprowadza go do "sali samobójców".  



Raczej każdy Polak zna, a jeżeli nie to polecam, bo po prostu otwiera oczy na wiele spraw.


4. "Wszystko, co kocham" (2009r.)

Wiosna 1981 roku w Polsce. Młody Janek, syn oficera marynarki wojennej, zakłada z kolegami punkrockowy zespół.


W tle dochodzi jeszcze historia miłosna, a także mój ukochany aktor Jakub Gierszał, co sprawia, że ten film nie dość, że uczy, jak i pokazuje tamte trudne czasy,  to bardzo mocno daje szansę do zauroczenia. Polecam serdecznie, musicie obejrzeć!

5. Na sam koniec książka, od której wręcz nie mogłam się oderwać. "Uratuj mnie":

"Opowieść o  złym życiu i dobrym psychoterapeucie".

Historia na faktach opisana przez Rachel Reiland. Co tu dużo pisać, nie chcę spoilerować. Uważam, że tę książkę powinien przeczytać każdy, jednak nie młodszy ode mnie, ale raczej starszy. Ona uświadamia tyle rzeczy... jednym słowem: Zachęcam.
Kto wie, czy czasem kogoś w pewien sposób nie uratuje.

PS. Zdjęcia książki nie udało mi się dodać, jednak może przy następnej okazji.

PSS. Jak Wam mija dzień? Macie może pomysły na kolejne posty? Piszcie co chcielibyście zobaczyć.

                                                      
Do następnego! x



niedziela, 25 października 2015

NIE WIEM CO POWIEDZIEĆ

                                                           Witajcie!
Jest pewien pomysł na temat posta, który chciałabym poruszyć, jednak zabieram się za niego trzeci raz w ciągu tych dwóch tygodni i dziś doszłam do wniosku, że nie jestem jeszcze gotowa, by o tym pisać. Muszę to bardziej przemyśleć, jednak obiecuję, że wkrótce pojawi się tu coś, co chcę paru osobom uświadomić.
Teraz natomiast pomyślałam sobie, że żeby nie zostawiać Was z niczym, udostępnię Wam wieczorem prolog do mojego opowiadania, a Wy może powiecie co o nim myślicie i czy chcielibyście dalszą część? Nie chcę Was zniechęcać, więc od razu mówię, że opowiadanie NIE BĘDZIE tylko o miłości. Możecie pisać w komentarzu, czy to Wam odpowiada.
Poza tym jak tam u Was? Dobrze się czujecie? Jak tam mija Wam kolejny dzień jesieni? Szczerze, dla mnie to ulubiona pora roku. Można siedzieć w fotelu, patrzeć przez okno, na deszcz i myśleć. O wszystkim. Uspokoić się. Odpocząć. Latem jest tak chaotycznie, a w październiku tak cudownie cicho. Tak.. bardzo chętnie bym Wam zostawiła jakieś ładne zdjęcia,które zrobiłam, ale co będę oszukiwać, nie chciało mi się iść i żadnych zrobić. Mogę jedynie z zeszłego roku, co będzie niezbyt przekonujące.
Tak więc, dodam obraz dziewczyny z  papierosem, z internetu i po prostu pójdę poprawiać opowiadanie.  Na razie, do następnego! x


piątek, 9 października 2015

DLACZEGO BOIMY SIĘ MÓWIĆ?

             "JA". Wydaje się nam  tak bardzo egoistyczne. Przecież mówimy wtedy tylko o sobie i to jest złe. Otóż, dziś chcę Wam udowodnić, że takie myślenie to b ł ę d n e koło. W rzeczywistości tak prosty zaimek, sprawia, że nasza komunikacja staje się.. dobra. Dlaczego? Większość z nas rozmawiając z kimś zazwyczaj stosuje zaimek "TY". Ty zrobiłeś to, ty zrobiłeś tamto..,  Ty jesteś taki i taki...Ty wiecznie zachowujesz się tak, nie tak... Ha. A ja? Co  JA  zrobiłam? Byłam w porządku? Zachowałam się odpowiednio? Byłam dobra? Dlaczego ciągle mówimy komuś co zrobił nie tak, skoro równie dobrze to JA mogłam zrobić coś źle? Przecież możemy wyrazić to w inny sposób. Na przykładzie: "Jestem rozczarowana (JA!), że znów się kłóciMY. Czuję (JA!), że to nie w porządku." Wprost mówię co czuję/czułam. Nie kłamię. Nie boję się. Nie oskarżam kogoś, tylko dlatego, że jestem zdenerwowana. Nawet jeśli jestem wkurzona STARAM SIĘ, mówić o SOBIE. Tak o sobie. O tym jak ja się czuję, jak ja chcę, żeby nie było, czy było.
Może po tym poście jakoś na Was wpłynę, może nie.., ale  PRÓBUJCIE. Nie bójcie się. Bo to zdrowe. To tylko zdrowa komunikacja, która powoduje, że w naszym życiu pojawia się mniej konfliktów. Sama kiedyś postępowałam źle i przy kłótni z kimś dawałam upust swoim emocjom, i automatycznie wyżywałam się na kimś innym, krzyczałam TY, bo JA byłam zdenerwowana. Teraz staram się zmienić i tego nie robić. Was też do tego  zachęcam. Po prostu POMAGA, wierzcie.
Na koniec: Co myślicie? Zgadzacie się? Jak Wy postępujecie w takich sytuacjach? Czy ten post choć trochę na Was wpłynał? Zamierzacie zmienić coś w Waszym sposobie komunikacji z innymi? Piszcie! x
I do następnego, Bye!

środa, 23 września 2015

KIM JESTEM?

Otoż jestem,  myślę,  nikim szczególnym. Założyłam bloga i  jeśli interesuje Was to, co tu zastaniecie,  mogę zdradzić,  że będą to moje myśli,  poglądy,  pytania (do Was), jakieś moje twórczości i.. tyle. Jak na razie chcę  zobaczyć, co z tego w ogóle wyjdzie.  Myślę,  że nie zrezygnuję. W każdym razie,  żeby zdobyć paru czytelników udostępnię to gdzieś,  ale chcę żebyście wiedzieli,  że jestem specyficzna i nie zalamuję się,  bo "ktoś" tego nie czyta. Ja potrafię robić coś dla chociażby jednej osoby.  Więc naprawdę, czy ci się spodoba czy nie- dla mnie miło, że chociaż zajrzałeś! A jeśli zamierzasz obrażać czy coś- możesz po prostu wyjść ;)))
PS. Nie jestem skromna, haha, więc nie zraź się,  jak będę coś pieprzyc o swojej ciekawej (czy nie), osobie.
Anyway,  nie będę już gadać,  po prostu DO NASTĘPNEGO!